Gru 06 2009
Shame on us...
May God have mercy on our dirty little hearts
Shame on us for all we have done
And all we ever were. Just zeroes and ones
Gru 06 2009
Idąc dziś do sklepu, przeszedłem obok małej budki z kwiatami niedaleko miejsca gdzie mieszkam. Jakież było moje rozbawienie widząc tą długą kolejkę za kwiatami. Po 10-15 minutach wracam ze sklepu tą samą drogą, którą szedłem wcześniej. Tym razem rozbawienie przerodziło się w zdziwienie, że kolejka wcale się nie zmniejszyła.
Jakiś czas temu doszło do kulturalnej, acz bogatej w słowa wymiany zdań między mną a jedną ze współlokatorek. Z jej ust (a w zasadzie palców, bo dostałem to na gg) padły słowa, że nie może się doczekać kiedy się wreszcie wyprowadzę (ze stancji którą razem wynajmujemy). Jak dzisiaj poinformowałem obie współlokatorki, że wyprowadzam się szybciej zaczęły wrzeszczeć co ja sobie myślę (a co ja mogę, głupi ze mnie człowiek a myślenie boli) i w jakiej sytuacji je zostawiam (eee... nie będą musiały się ze mną męczyć?). W ich oczach pojawiła się żądza mordu, więc jedynym bezpiecznym rozwiązaniem było się oddalić do swoich przytulnych 4 ścian. I kto tu zrozumie kobiety?
Powered by Jogger.pl - Handcoded by Tommaso Baldovino, changed and ported by Matthew


