Poprzednim razem pisałem dla tych, którzy marzą, że po nauczeniu się jakiegoś języka programowania, szybko zapełnią swój garaż nowymi modelami Ferrari, Astona Martina czy Lamborghini. Tym razem postaram się skupić bardziej na odpowiedzeniu na pytanie ludziom, którzy wyżej stawiają sobie własny rozwój niż ciągnący się za nimi tłum piszczących nastolatek. Źle. Kto widział żeby za programistami ganiały nastolatki? W każdym razie wiecie o co chodzi. Czytaj dalej…
Linus Torvalds został hamerykaninem
Linus Torvalds dostał obywatelstwo Stanów Zjednoczonych… W sumie jest się nad czym rozczulać? (Wiadomość źródłowa)
Kurs UML – część 1 – diagramy klas
Zmusiłem się (wreszcie) do napisania pierwszej (dość długiej, ze względu na obszerność materiału) części kursu UML. Jako „rzeczywisty” przykład obrałem moje fooaudio. Padła co prawda propozycja żeby oprzeć kurs o jakiś serwis webowy, ale jednak nie jestem w tej dziedzinie specjalistą. Jednak mimo tego, ktoś może się nie zgodzić z tym co mam zamiar tutaj przekazać. Nawet modelując ten sam projekt, z podobnym podejściem, dwóm różnym osobom może wyjść zupełnie inny diagram. Nie mówiąc już o późniejszej implementacji z tego diagramu. Czytaj dalej…
Najgorszy język programowania na świecie
C++. I mógłbym w tym momencie zakończyć wpis, wszyscy by się ze mną zgadzali, a mała grupka fanatyków tego reliktu przeszłości by płakała po kątach jak to znowu wszyscy dyskryminują ich narzędzie pracy. Gdyby nie dwa ale. Pierwsze ale: jestem wrednym skurczybykiem, który czasami stara się wyjrzeć poza własne podwórko i przeważnie nie lubi się zgadzać z tym co gada tłum (bo tłum to bezmyślne stado baranów). Drugie ale: sam programuję C++ i lubię (nawet bardzo) ten „relikt przeszłości”. W ramach marudzenia na obecny stan rzeczy (jakikolwiek by nie był), postanowiłem naskrobać sobie ten nic nie wnoszący, beznadziejny, całkowicie niemerytoryczny wpis. Dla tych co potrzebują przeczytać coś mądrego zostawiam ostatni (a może dwa?) akapit. Enjoy. Czytaj dalej…
Być jak Linus Torvalds
Jaki Linus jest każdy widzi. Blond włosy, szwedzkojęzyczny Fin, nie tak dawno noszący jeszcze okulary. Geek, wielbiciel noszenia białych skarpetek wraz z, o zgrozo, sandałami. Na zdjęciach uśmiechnięty, z lekką nadwagą. Ci którzy bliżej przyglądają się jego działaniom oraz wypowiedziom wiedzą, że potrafi być wrednym, bezuczuciowym skurczybykiem. Bez mrugnięcia powieką powie Ci jak bardzo Ty, twoje pomysły i twój kod, jesteście beznadziejni. Im bardziej mu się to nie spodoba, tym bardziej będzie wam życzył bolesnej śmierci. Nie należy również do najskromniejszych osób na tym świecie. Czytaj dalej…
Skąd mamy (i po co nam) open source?
Ostatnio kilka osób zarzuciło mi, że nie wiem co znaczy open source i mylę to z free software. Cóż… mógłbym napisać, że są głupi i się nie znają… chociaż to akurat nie byłoby zbyt dobrze przyjęte oraz po prostu nie przystoi przyszłej polskiej inteligencji. Po przemyśleniu sprawy, doszedłem do wniosku, że najlepszym wyjściem będzie poświęcenie swojego czasu, przeszukaniu źródeł (historycznych, nie kodu źródłowego :P) i podaniu tego, czym jest open source, opinii publicznej. Czytaj dalej…
O komórkach z punktu widzenia młodego programisty
Budzimy się pewnego ranka i stwierdzamy, że dobrze by było poszerzyć swoje horyzonty (a tak dorzucić kolejny wpis do CV) i oprócz pisania programów na komputery stacjonarne weźmiemy się także za komórki. Znamy przynajmniej 2 technologie takie jak Java/C++/Qt/C# z .NETem (niepotrzebne skreślić) lub mamy zapał by poznać kolejną. Pozostaje pytanie, w którą stronę się skierować? Smartfony tanie nie są ale udało nam się zebrać (lub wygrać) odpowiednią ilość pieniędzy, więc jedyne co pozostaje to zakup odpowiedniego sprzętu, gdyż nawet najlepszy emulator nie jest w stanie oddać wszystkich właściwości telefonu.
Płaćmy za Open Source
Jestem za tym, żebyśmy porzucili przekonanie że oprogramowanie Open Source może być za darmo i zaczęli za nie płacić. Ba! Nawet otworzyć sklep z wolnym oprogramowanie. Programiści mogliby sprzedawać swoje oprogramowanie, a użytkownicy kupować te które im się podoba i z którego chcieliby skorzystać. Co by to nam dało? Dobrej jakości oprogramowanie!
