Cze 19 2009

Ja ściągam, Ty ściągasz, my ściągamy...

Kategorie: Akademiki Śmietnik Matthew @ 22:52:13

Sesja, miałem nic nie pisać, żeby mieć czas na naukę, ale wprost się nie da. We wszystkim przeszkadza policja. Już drugi raz postanowiła zrobić nalot na akademiki Politechniki Gdańskiej. Tym wpisem chciałbym wyrazić moje głębokie... zadowolenie z zaistniałej sytuacji oraz działań podjętych przez policję. A zanim ktoś będzie chciał bluzgać, to proszę o przeczytanie tego do końca.

Czytaj dalej...

Cze 11 2008

Reakcja studentów na wczorajszy "nalot" policji

Kategorie: Akademiki Studia Matthew @ 18:17:18

Studenci postanowili odreagować swoje frustracje związane z akcją policji w tradycyjny dla siebie sposób. Tworząc obrazek (tym razem w zasadzie napis) przy pomocy świateł w oknach w jednym z DS'ów Politechniki Gdańskiej:

Akcja HUJ w DS2
Jednak nie ma w tym nic specjalnie ciekawego, wszystko już opisali inni, np. Zal. Ciekawe jest to, że sytuacja jest dość podobna do zdarzenia sprzed kilku lat, którego epizodem był taki sam napis na tym samym DS'ie. Wtedy jednak chodziło o wyrzucanie studentów z powodu dużej i wysokoprocentowej imprezy. Wtedy również, za ów napis, został (podobno, gdyż wszystkie rozmowy nt. są ucinane) rozwiązany samorząd studencki. Czy powtórzy się to teraz? Przekonamy się pewnie w najbliższych dniach i gdyby do tego doszło, na pewno będzie o tym głośno.

Cze 10 2008

Prawda o nalocie policji na akademiki Politechniki Gdańskiej

Kategorie: Akademiki Studia Matthew @ 23:03:41

Informacje tutaj zawarte są w całości obiektywne oraz z pierwszej ręki (z racji że sam jestem administratorem tej sieci).

Więc najpierw pewna prawda:

Nalot (w sumie) nie był na akademiki (tak jak to napisał Zal) a na konkretne osoby, które mieszkają w akademikach. Nie "ucierpieli" na tym administratorzy SKOS (Sieć Komputerowa Osiedla Studenckiego) ani osoby postronne (ot, wejdziemy do tego pokoju, bo może tam są piraty).

Przebieg akcji:
Policja o 7:30 zapukała równocześnie do kilku pokoi w różnych akademikach (DS2, DS3, DS5, DS7, DS9 oraz DS11). Żadne późniejsze "naloty" nie miały miejsca. Na wszystkie osoby były nakazy. Jedyną osobą do której policja zapukała, a nie było na nią nakazu, był administrator posiadający klucze do serwerowni, którego to administratora nie sprawdzono . Jego rola w tej historii to otworzenie serwerowni. Jak zresztą wspomina, policjanci byli bardzo mili i kulturalni. Nie była to też specjalna jednostka do walki z przestęczością internetową. ;) Ot, osoby które akurat dostały takie zadanie.
Niestety w całej tej akcji SKOS został pozbawiony głównego serwera (Linux z vserwerami), na którym jeden z vserwerów był zajmowany przez hub DC. Jako dowód w sprawie powinny zostać zabrane jedynie dyski, jednak osoby od audytu nie posiadały żadnego komputera z interfejsem SAS, więc postanowiły zabrać cały serwer. Przy okazji zabrany został też cały szrot (stare dyski), który akurat przypadkiem znajdował się w serwerowni. I tylko dlatego, że te dyski nie były podłączone. Jako przykład można pokazać komputerek (staaary), który służył jako terminal - został sprawdzony na miejscu i po stwierdzeniu że nic na nim nielegalnego nie ma, zostawiony w spokoju.

Skąd wyciekły numery IP osób?
To właśnie jest największą niewiadomą. Wersja mówiąca o tym, że z akademickiego hub'a, jest mało prawdopodobna, gdyż nie jest dostępny (a przynajmniej nie powinien) z zewnątrz. Wersja o "życzliwej" osobie jest w zasadzie niemożliwa, gdyż policja przyszła z numerami IP oraz dlatego, że osoby do których zapukała były w zasadzie "losowe". Najbardziej prawdopodobna wydaje się wersja o innym hub'ie DC, z którego korzystały te osoby, a który był dostępny na świat. Ta wersja jednak nie zgadza się z tym dlaczego poproszono o wskazanie komputera o IP, które okazało się być IP naszego vserwera na którym stał akademicki hub DC.

Podsumowanie:
Akcja nie była samodzielną akcją policji. Organizacja chroniąca prawa autorskie powiadomiła policję, która to musiała wszcząć postępowanie. Trwało ono zresztą dość długo, gdyż od zauważenia przez w/w organizację faktu udostępniania plików do "nalotu" policji minęło ponad półtora miesiąca. Z posiadanych przeze mnie informacji wynika, że sama akcja przebiegła spokojnie.

PS. Fajne były pielgrzymki studentów którzy (w zasadzie już dawno po akcji) wychodzili z akademika z dyskami i płytami. :)