Od kiedy pamiętam zawsze było mi w pewien sposób szkoda studentów architektury. Nie dość że muszą się męczyć z rysowaniem i tworzeniem modeli to jeszcze robią to za własne pieniądze. Rozumiem, że studenci to całkiem bogata grupa społeczna, bo niby jakim cudem tyle samochodów na parkingach, ale dlaczego jeszcze student miałby się dorzucać komuś do biznesu? Szczególnie jak prowadzący wymyślą sobie jedynie słuszne technologie i narzędzia. W końcu my, informatycy (hahaha), też musimy sobie kupić komputer, ale zawsze jakoś to łatwiej bo można go wykorzystać do czegoś innego. I całe szczęście. Za nic w świecie nie kupiłbym komputera dla samego studiowania. Czytaj dalej…
Coś o korepetycjach
pilny_uczen: hej znalazlam Cie na korepetycjach z programowania.
pilny_uczen: dalej aktualne?
Matthew: tak
pilny_uczen: to tak: musze do konca tygodnia zaliczyc programowanie w c.
pilny_uczen: uzywamy turbo co.
pilny_uczen: turbo c.
pilny_uczen: nawet nie moge go nigdzie znalezc w internecie.
Matthew: turbo c to tylko kompilator
pilny_uczen: wlasnie.
Matthew: od wieków nieużywany :D
pilny_uczen: na ug uzywany do dzis do masakrowania studentow.
pilny_uczen: fakt jest taki: ze jestem w wielkiej czarnej dupie.
pilny_uczen: nic nie umiem.
pilny_uczen: totalnie.
pilny_uczen: prubowalam troche poczytac i na tym sie moja wiedza konczy.
Matthew: próbowałem
pilny_uczen: nie wazne. milego dnia.
Dwa wnioski: W ramach oszczędności (prądu, sieci) serwisy z ogłoszeniami korepetycji powinny być czynne tylko na miesiąc przed sesją. Hmmm… drugiego nie pamiętam, ale na pewno był jakiś błyskotliwy.
PS. Wniosek trzeci: droga kadro naukowa Uniwersytetu Gdańskiego. Oprócz takich przestarzałych technologii jak Turbo C, mamy również dostęp do nowszego oprogramowania, które nie dość że wspiera standard ANSI C to jeszcze jest za darmo i działa na 3 najpopularniejszych systemach operacyjnych (mowa oczywiście o GCC). Naprawdę, nie zmuszajcie studentów do używania czegoś co w normalnym świecie stoi w muzeum.
i nieźle żyć
Ostatnio niewiele pisałem. Głównie z powodu pracy inżynierskiej (którą zaliczyłem). Później z powodu jednego projektu i egzaminu inżynierskiego (ok, ściema, do egzaminu uczyłem się dwa dni przed). Który to szczęśliwie dzisiaj zaliczyłem i mogę się chwalić posiadaniem 3 pierwszych literek przed nazwiskiem! Aczkolwiek inż. Mateusz Marek brzmi co najmniej kretyńsko więc postaram się nie nadużywać tego tytułu. Złożyłem już papiery na rekrutację na studia magisterskie (dalej inżynieria oprogramowania i bazy danych) i póki nie zacznie się nowy semestr oraz dziekanat nie wymyśli znowu jakiejś pierdołki (w styczniu do Gdańska musiałem jechać 4 razy, bo ciągle ktoś coś o czymś zapominał i to o dziwo nie byłem ja), mam 3 tygodnie wolnego od uczelni. :D Jednak nie są to całkowicie wolne 3 tygodnie, gdyż zacząłem pracę jako programista C++/Qt przy portowaniu dużego projektu z C/Motif na C++/Qt i żeby jeszcze pod Windowsem działał (brrrr), na razie praca na pół roku a co dalej to zobaczymy… Chyba żeby mnie nie przyjęli na studia magisterskie to za pół roku postaram się na stałe wylądować we Wrocławiu.
W każdym razie postaram się trochę więcej na blogu pisać… a teraz czas w kimę odespać. Dobranoc.
Ja ściągam, Ty ściągasz, my ściągamy…
Sesja, miałem nic nie pisać, żeby mieć czas na naukę, ale wprost się nie da. We wszystkim przeszkadza policja. Już drugi raz postanowiła zrobić nalot na akademiki Politechniki Gdańskiej. Tym wpisem chciałbym wyrazić moje głębokie… zadowolenie z zaistniałej sytuacji oraz działań podjętych przez policję. A zanim ktoś będzie chciał bluzgać, to proszę o przeczytanie tego do końca.
Panie, toż to nowoczesne wiadro
W korytarzu, który łączy nowe ETI ze starym pojawiło się takie coś:
RINNG
Jak już Zal wspomniał postanowiliśmy założyć koło naukowe na ETI. On napisał (czytaj: został zmuszony) do umieszczenia informacji na temat próby stworzenia koła oraz spotkania organizacyjnego (niestety, jeżeli na początku przed rejestracją koła nie będzie pewnej liczby członków to prośba o rejestrację może zostać odrzucona), a ja opiszę skąd się wziął pomysł na koło oraz czym RINNG (w skrócie ring) miałby się zajmować.
Reakcja studentów na wczorajszy „nalot” policji
Studenci postanowili odreagować swoje frustracje związane z akcją policji w tradycyjny dla siebie sposób. Tworząc obrazek (tym razem w zasadzie napis) przy pomocy świateł w oknach w jednym z DS’ów Politechniki Gdańskiej:
Prawda o nalocie policji na akademiki Politechniki Gdańskiej
Informacje tutaj zawarte są w całości obiektywne oraz z pierwszej ręki (z racji że sam jestem administratorem tej sieci).
Więc najpierw pewna prawda:
Nalot (w sumie) nie był na akademiki (tak jak to napisał Zal) a na konkretne osoby, które mieszkają w akademikach. Nie „ucierpieli” na tym administratorzy SKOS (Sieć Komputerowa Osiedla Studenckiego) ani osoby postronne (ot, wejdziemy do tego pokoju, bo może tam są piraty).
