Mar 03 2010
Zrozumieć kobietę
Jakiś czas temu doszło do kulturalnej, acz bogatej w słowa wymiany zdań między mną a jedną ze współlokatorek. Z jej ust (a w zasadzie palców, bo dostałem to na gg) padły słowa, że nie może się doczekać kiedy się wreszcie wyprowadzę (ze stancji którą razem wynajmujemy). Jak dzisiaj poinformowałem obie współlokatorki, że wyprowadzam się szybciej zaczęły wrzeszczeć co ja sobie myślę (a co ja mogę, głupi ze mnie człowiek a myślenie boli) i w jakiej sytuacji je zostawiam (eee... nie będą musiały się ze mną męczyć?). W ich oczach pojawiła się żądza mordu, więc jedynym bezpiecznym rozwiązaniem było się oddalić do swoich przytulnych 4 ścian. I kto tu zrozumie kobiety?


