Jak Google zabiło mi (wredną) teściową w moim Nissanie GT-R

Matthew @ 2011-10-27 — Kategorie: Śmietnik

Google (wreszcie) udostępniło Google+ dla użytkowników Google Apps. Schłodzony szampan dla dzieci został rozlany, ludzie wybiegli na ulice ogólna radość, świętowanie, nowe 120Hz telewizory pokazały lepsze wiadomości. Tylko wynikły z tego pewne zależności które powodują że mam mieszane uczucia, jak w przysłowiowo-tytułowym zabiciu się teściowej z moim samochodzie. Czemu Google do używania Google+ wymaga Picassy (pomijalny szczegół) i GTalka (wyjątkowo niepomijalny cierń wielkości słupa telegraficznego, który się wbił w niższą część ciała)?

GTalk nawet nie byłby złym wyborem gdyby nie jego jedna upierdliwa wada, żeby ktoś nieznajomy do mnie napisał muszę go najpierw dodać do swojego rostera. Biorąc pod uwagę, że do tej pory mogłem nie udzielać się aż tak socjalnie (czyli po prostu nie dodawać) jednocześnie zachowując pozory bycia normalnym (czyli przeczytać co ktoś napisał i ew. odpisać) GTalk jest niewątpliwie krokiem wstecz. Jest jeszcze druga irytująca wada, czyli integracja z pocztą.

Teraz pytanie! Co zrobić? Zrezygnować z obecnego hostingu jabbera i przenieść się na GTalka? Czy olać Google+? Ew. może ktoś zna sposób na pogodzenie tych dwóch rzeczy… chociaż nie ogarniam po co Google+ GTalk potrzebny. Nie, żeby mój obecny hosting był aż taki wspaniały, zdarzają mu się wpadki w postaci nie przyjmowania requestów, problemy z dostarczaniem wiadomości do konkretnych osób (i czasami z odbiorem od innych), brak możliwości uploadowania avatara. Z drugiej strony są ułomności GTalka.

Chłodna kalkulacja mówi o tym, że obie „implementacje” jabbera stoją na tym samym poziomie. Do szału mnie doprowadza że obecnie muszę wykorzystywać inne komunikatory/protokoły żeby z kimś porozmawiać, ale podejrzewam również że równie irytujące będzie to że nawet jak ktoś coś do mnie napisze a mnie akurat nie będzie przy komputerze to tego nie przeczytam. Chociaż jeżeli w przyszłości zdarzy mi się nabyć jakiegoś Androida to tam do działania Marketu również jest potrzebny GTalk i akurat od tego już ciężko by było uciec bo z chęcią bym zintegrował tego Androida z moim Google Appsowym kontem zamiast jakimś fikcyjnym z którego nie korzystam.

Komentarze:

A ja myślę, że łączenie Google+ z GTalkiem i z Picasą jest jak najbardziej racjonale. Największą konkurencją G+ jest Facebook. Oni mają chat i udostępnianie zdjęć. Po co tworzyć nowe narzędzie gdzie można będzie udostępniać zdjęcia skoro od lat użytkownicy przyzwyczajeni są do Picasy. Tak samo z chatem – maja GTalka to go wykorzystują. Swoją drogą rozwiązanie czata na Facebooku i Google+ opiera się na XMPP i oba mają podobne możliwości.

@Mateusz: ok, nie neguję tego, z resztą jakoś Google musi obsługiwać te wideo-rozmowy na G+. Tylko skoro to ma być XMPP to ja widzę dwie rzeczy: albo dajmy swobodę i pozwólmy na inne xmpp w ramach G+ albo naprawmy GTalka. Z punktu widzenia kogoś kto ma jabbera na prywatnym serwerze GTalk to jakaś parodia – albo czegoś nie możesz, albo coś nie działa, albo jest zaimplementowane w jakiś dziwny sposób który nie ma racjonalnego podłoża.

@Matthew: zgadzam się z Tobą. Mnie również nie podoba się implementacja XMPP przez Google, ale bądźmy realistami. Ile osób korzysta z Jabbera i jednocześnie z Google Apps i chciało by to zintegrować. Ty, ja i może kilku znajomych których policzyłbym na palcach jednej ręki. Google wybrało najszybszą i najłatwiejszą ścieżkę – opierając się na jakimś standardzie zaimplementowali to tak aby było dla nich wygodne i szybko udostępnić statystycznemu użytkownikowi to co będzie potrzebował – nie przejmują się garstką osób, którzy widzieli by to w inny sposób.

@Mateusz: jeszcze lepszy motyw zrobiłem. Założyłem konto, ale stwierdziłem, że skoro GTalk może mi robić problemy na płaszczyźnie mojego własnego jabbera to go wyłączę… pech że nie da się tego zrobić w Google Apps bez wyłączenia G+. No to wyłączamy G+, dalej GTalk… kolejna dziwnostka że GTalk mam dodany w usługach ale nie działa bo jest wyłączony… nie mogli po prostu go dodać od razu i tylko włącz/wyłącz? Ale co tam. Przelogowanie się żeby Google załapało co właśnie zrobiłem… i Google+ jak działało tak działa, a rzekoma integracja GTalka w G+ tylko marudzi żebym się zalogował, a jak klikam zaloguj to wyskakuje to samo marudzące okienko o zalogowaniu się. Wniosek? O ile mi nie upierdzielą konta G+ to nie jest prawdą że G+ wymaga do działania GTalka jeżeli ktoś nie chce korzystać z ichniejszego Jabbera. A kto by chciał skoro ma się własnego (może kalekiego ale jak się kiedyś dorobię na dedyka to i to się naprawi)?

Aż żałuję, że darmowe Google Apps nie ma supportu bo bym z chęcią do nich napisał jak to tak na prawdę jest bo ja widzę że tutaj shackowałem lekko ich system. ;D

nie chce nic mowic…ale jak dodasz nowe kontakty do okregów, to te sie pojawią w rosterze :D .. i takie tam.. namieszają w ksiazce telefonicznej itp. dzięki czemu bardzo sie cieszę, ze uzywam konta gmail obok gapps ;)

Upss… już się pokapowali… ale i tak dowiodłem że nie jest potrzebny GTalk do działania G+.

@bobiko: ale niech się dodaje, bardzo proszę. Nawet tego nie zauważyłem, bo się nie zalogowałem do GTalka. W sumie to ten GTalk nawet może sobie być w tym Google+, byle GTalk nie próbował się wtrącać w to jak działa u mnie Jabber. Czyli GTalk działa tylko w G+ (i ew. jakaś integracja z pocztą) a ja dalej bezproblemowo korzystam z własnego Jabbera.

Dodaj komentarz:

 

Subscribe without commenting