Worms Reloaded

Matthew @ 2010-08-07 — Kategorie: Rozrywka

Ponieważ nie samymi nowinkami sprzętowo-softwareowymi człowiek żyje, przychodzi również czas na rozrywkę. Team17 już jakiś czas temu przestało być zależne od zewnętrznych wydawców, którzy mieli swoją wizję gier. Która to jednak… mówiąc delikatnie, niespecjalnie przypadła fanom do gustu. Jednakże, Team17 na nowo stał się niezależnym studiem deweloperskim i mógł wrócić do tego w czym jest na prawdę dobre. Czyli do robienia gier, w których małe, urocze, 2-wymiarowe robaczki sieją zniszczenie przy pomocy bogatego arsenału. Sama gra, dumnie będzie nosić nazwę Worms Reloaded.

Z powodu odejścia Team17 od Electronic Arts, firma musiała poszukać nowego sposobu dystrybuowania gry. Postanowiła wykorzystać do tego celu platformę Steam. Co (oprócz oczywistych cech samej platformy) daje potencjalnym, przyszłym graczom, pewne profity. Dla tych co zechcą zamówić grę w pre-orderze, czekają takie oto bonusy:

  • 10% zniżka,
  • możliwość pobrania i zagrania w grę na dzień przed oficjalną premierą,
  • 6 dodatkowych kapeluszy,
  • 10 dodatkowych fortów.

Dostępna jest również wersja w „czteropaku”, czyli kupujemy na raz 4 gry. Jedną zostawiamy dla siebie, a 3 pozostałe dajemy naszym znajomym jako prezenty. Dzięki temu zabiegowi, na pewno nie zabraknie nam towarzyszy do gry przez sieć. Jeszcze wczoraj, pakiet 4 kopii gry był dostępny ze zniżką 25%. Na chwilę obecną takiej zniżki nie ma, przez co najrozsądniejszym rozwiązaniem jest kupno gry przez wszystkie osoby osobno. Jednak dziwnym jest, żeby całkowicie wycofano się z tego pomysłu i pozostaje mieć nadzieję, że ta zniżka powróci. Co do samej ceny, jest ona dość atrakcyjna. Gra kosztuje 14.99 €, po 10% obniżce 13.49 €, co przy obecnym kursie euro, wyniesie niecałe 55 zł.

Jednak czym będzie się różniła nowa wersja od poprzednich, dobrze nam znanych Worms Armagedon i Worms World Party? Przede wszystkim, dostajemy odświeżoną, nową, kolorową grafikę, ładniejszą animację. Grę wyposażono również w nowy, rozbudowany edytor plansz. Oczywiście, nie zapomniano o nowych narzędziach zagłady takich jak Fretki, Termity, Kult, Niewidzialność, Naznaczenie Śmiercią czy magnesy zmieniające kierunek lotu pocisków. Jednym słowem, stare, dobrze znane Wormsy w nowej szacie, która wykorzysta potencjał nowych komputerów. Nie oznacza to jednak zapotrzebowania na ultra-nowoczesne komputery z 8 rdzeniowymi procesorami. Do komfortowej zabawy wystarczy procesor 1.25 Ghz, 1 GB ramu oraz karta graficzna 128MB. Oprócz wersji dla systemów Windows jest również, jeszcze w produkcji, wersja dla komputerów firmy Apple. Również, nie jest przesądzone, że wraz z pojawieniem się Steama na Linuksie, Wormy i tam nie zawitają.

Jak widać, wszystko zmierza ku temu, aby nowe Wormsy powtórzyły sukces swoich 2-wymiarowych poprzedników i zapewniły dobrą zabawę w szare i zimne jesienno-zimowe wieczory.

Komentarze:

Oj aż łezki napływają do oczu, gdy pamiętam, jak na feriach grałem na PlayStation w Wormsy :D Wormux się nie nadaje do grania, bo nie ma misji i nie można grać na komputer, a to jest wg mnie najlepsze. Gra się we dwóch i rozwala się komputer :D
W każdym razie dzięki za info, narazie wypada kupić Wormsy za te 55zł.

Uwielbiałem grać w Wormsy na moim pierwszym pentium 1 :)

Dodaj komentarz:

 

Subscribe without commenting