Język programowania to tylko narzędzie

Matthew @ 2010-06-16 — Kategorie: Miniblog, Programowanie

Tak mi powiedział ktoś na rozmowie rekrutacyjnej w WP. Cóż, nie wszystkie narzędzia nadają się do kopania rowów. Jak również niektórzy wolą malować ściany zamiast kopać. A trudno, żeby dobry malarz musiał być zmuszany do przekopywania kanalizacji łopatką do piaskownicy.

Komentarze:

jesteś młody, masz ideały. za X lat będzie się liczył tylko produkt (wykopane rowy, wymalowane ściany). a czy użyłeś koparki, czy łopaty to nikogo nie interesuje jeśli rachunek się zgadza.

@yanoo: tak, ale nie wszystko człowiek umie robić dobrze. Trudno, żebym kopał rowy, jeżeli mi to nie wychodzi. Tak też, trudno, żebym malował ściany wałkiem, skoro szybciej, ładniej i łatwiej będę mógł malować gdzieś indziej, przy pomocy pędzla.
Nie tu to tam. Na razie, mam wrażenie, że pracodawcy chcą wywrzeć presję na pracownikach i wmówić im, że są jedynymi którzy ich za trudnią, a to, że robota nie jest taka wymarzona to już nie ma takiego wielkiego znaczenia.

Bo język jest tylko narzędziem!

Wszystko zależy od projektu, ale najczęściej kładzie się nacisk, by zrobić to tanio i szybko i w miarę efektywnie. Nowe języki niosą często ze sobą wiele nowych możliwości i gotowych rozwiązań.

Ja jestem absolutnie fanatykiem C++. Nie mniej jednak nie pamiętam kiedy ostatni raz kiedy musiałem napisać na szybko jakąś aplikację sięgnąłem właśnie po ten język.

Wybór języka ma znaczenie wówczas, gdy będziemy w projekcie spotykali się z problemami bardzo konkretnymi. Bardzo wysoki nacisk na niskie zużycie pamięci, czy szybkość działania aplikacji. No ale jeżeli ktoś pisze pierdułkowatą aplikacyjkę… to po prostu nie opłaca się wyciągać armaty na muchę.

Inną sprawą jest szkolenie się. Nie napisze się tych potężnych projektów wymagających tych trudniejszych i prestiżowych jezyków, jeżeli kiedyś wcześniej nie napiszemy kilkudziesieciu tych malutkich. Jaka jest więc rada? Korzystać z tych łatwiejszych z pełną świadomością dlaczzego to robimy i tylko dla oszczędności czasu, gdy jesteśmy pewni, że potrafimy zrobić to w tym trudniejszym. W przeciwnym wypadku uciekamy od szkolenia się w tym trudniejszym. No ale generalnie to wszystko zależy od naszych priorytetów….

Na uwadzę trzeba mieć dwie rzeczy… na czym nam bardziej zależy… żeby się nauczyć, czy żeby projekt został wydany zanim zrobi go konkurencja..

@noisy: ale trudno, żeby zmuszać się (lub kogoś) do pisania w php/java jak się tego nie lubi czy nawet nie jest się w tym szalenie dobrym, będąc dobrym w czymś innym. Chyba że jest się już postawionym pod ścianą. Na szczęście ja jeszcze nie jestem. ;]

Rozumiem, że kazali Ci spieprzać? :> A na jakie stanowisko tam aplikowałeś ?

@bigfun: nie, sami zaproponowali robotę po tym jak zobaczyli moje CV, ale średnio mnie interesowało to co robią, więc rozstaliśmy się w pokoju. ;)
A stanowisk jako takich chyba tam nie mają. Ot proletariat programistyczny. ;P

źle mnie zrozumiałeś :) po pierwsze – pracodawcę g.wno obchodzi, czy będzie u niego pracował pan, który nazywa się A, czy B. On chce mieć tanio, szybko i dobry produkt.

I w tym względzie nie interesuje go jak się nazywa technologia, która to stworzy. W ogóle go ta technologia nie interesuje. Liczy się finalny produkt.

Technologia ma znaczenie tylko o tyle, że może wpłynąć na te trzy czynniki: czas, koszt i jakość. To w jakiej technologii będzie pracować firma, i pod jaką szukać pracowników, jest tego pochodną. Przykładowo – dużo firm wybiera php, bo w tym jest dużo pracowników, którzy wybierają php bo jest dużo pracodawców. Technologia jest znana, zawiera dużo gotowców, więc i często łatwiej o szybkość i koszty.

Gdzieś tam nagle się okazuje, że to takie samonapędzające się zamknięte błędne koło, ale co zrobić… na szczęście wciąż istnieją miejsca, gdzie ludzie decydują się zainwestować czas i pieniądze w coś nowego i ciekawego…

… z nadzieją, że później zwróci im się to w szybszym, tańszym i lepszym procesie produkcji ;)

@yanoo: coś pisałem, ale straciłem, więc jeszcze raz a i tak pewnie coś zapomnę: mnie nie ciśnie na firmę, tylko na to co się robi, albo jak się robi. Nikt mnie nie zmusi do pisania w php (bo zwyczajnie tego nie potrafię) choćbym miał parówki sprzedawać. Z mojego punktu widzenia robi się w tym w czym się jest dobrym lub co się lubi. Trudno żeby ktoś ktoś mnie zmuszał do robienia w czymś czego nie lubię.

Tak jak napisałeś. Wolę robić coś ciekawego. Nie chcę robić za proletariat programistyczny, który robi soft na zamówienie firemek. Brałem już w czymś takim udział i wiem, że zarówno dla klienta, jak i dla programistów nie jest to najlepsze. Chcę robić coś co ma cel. Jak robimy najlepszą wyszukiwarkę (Google), przeglądarkę (Opera) czy toolkit (Qt Software). Gdzie robimy produkt dla wszystkich (czyli wolno dostępny) zamiast klient przychodzi i chce to i to.

bo ty mówisz od strony pracownika, a ja od tej drugiej :) chociaż sam jestem tylko pracownikiem i… dadam! też kieruję się tym, żeby szukać czegoś ciekawego ;) tylko rynek często gęsto wymusza, żeby jednak robić te nieciekawe ;(

@yanoo: dlatego z jednej strony cieszę się że (jeszcze) studiuję i mogę być wybrednym i próbować tworzyć coś własnego. Chociaż z drugiej strony studia przeszkadzają w pracy z tym co lubię (już musiałem odrzucić pracę w moich ulubionych technologiach właśnie przez studia).

Dodaj komentarz:

 

Subscribe without commenting