Chomik, który gapił się na ludzi

Matthew @ 2010-06-06 — Kategorie: Prywatne, Śmietnik

Jak niektórzy mogli się już przekonać, mam chomika. Na imię jej (bo to ona) Kulka. Wbrew pozorom nie dostała tego imienia ze względu na kształt… chociaż trzeba przyznać, że z dnia na dzień coraz bardziej do niej pasuje. Po prostu tyje w oczach. Aktualnie wygląda tak:


Kulka wprost uwielbia się gapić na ludzi. Zaczynam się zastanawiać czy nie próbuje pozabijać innych myślami. Na szczęście jeszcze nie potrafi sobie sama otworzyć drzwi od klatki i zaatakować mnie w nocy. Chociaż wychodzenie samemu przy otwartych idzie jej coraz lepiej (wbrew pozorom nie jest takie łatwe wyjście przez pionowe drzwiczki gdy po drugiej stronie nie ma żadnego podestu).

Kula lubi robić wszędzie bałagan. Szczególnie w misce z jedzeniem. Jak się dorwie do pełnej, to jest pewne że połowa znajdzie się poza klatką. I jak typowa kobieta jest strasznie wybredna. Stwierdzi, że w tym tygodniu je tylko orzeszki ziemne i nie ma zmiłuj, nic innego do pyszczka nie weźmie. A w następnym tylko słonecznik. Lubi też na siebie, w irytujący sposób, zwracać uwagę. Np. poprzez przegryzanie krat albo gryzienie rurki po której wspina się na platformę. Rurka została zabrana, jedno budzenie o 3 w nocy mi wystarcza. Na szczęście szybko opanowała wspinaczkę po klatce (czasami też po suficie, ale jak nie mogła później zejść, a zasadzie zejście polegało na spadnięciu z wysokości, to zrezygnowała z tej formy aktywności). Z samej platformy już zeskakuje… pewnie dlatego ostatnio przemieszcza się po klatce z jednego kąta w drugi skokowo.

Kulka przemieszcza się bardzo szybko. Tym szybciej im bardziej jest oswojona z terenem. Niedługo nie będę mógł jej wypuszczać bo mi zwieje. Ale znalazłem już sposób na jej zatrzymanie w miejscu (niczym zatrzymanie światła). Należy ją zacząć drapać po obu stronach, poniżej żeberek. Zatrzymuje się, wyciąga, ogon do góry idzie. Jeszcze tylko przyklapnąć jej uszy:

Po prostu wygląda maksymalnie głupio. Ale potrafi wytrwać w tym stanie wystarczająco długo, żeby się dać sfotografować. I to bez ruszania się. Ogólnie Kulka jest bezstanowa niczym protokół HTTP. Gdzie się ją rzuci tam wykonuje daną czynność. W misce z jedzeniem zaczyna wcinać co ma pod ryjkiem. W kółku, zaczyna biegać. Obok kółka, zaczyna biegać dookoła kółka. Przy otwartych drzwiach, zaczyna wyłazić. A jak się ją, np. zabierze z miski to nagle traci zainteresowanie wszelkim jedzeniem. Nie potrafi także zapamiętać, że wychodzenie z klatki, bez pozwolenia, kończy się szybkim, przymusowym zawróceniem.

Kulka ma oprócz tego kilka stanów skupienia (nie mylić z bezstanowością). Oprócz takich podstawowych jak  gapienie się na ludzi, bieganie czy stanie jak pal w miejscu bez ruszenia się (nie wiadomo po co), ma dwa stany słodkości. Pierwszym jest mycie się. Myjące chomiki są urocze, szczególnie jak zaczną szybko machać łapkami po głowie. Niestety ciężko je sfotografować. Drugim stanem jest zwinięcie się i pójście w kimę. Szczególnie ciekawie to wygląda gdy zamiast wyrka wybierze sobie inne miejsce do tego. Można by tak na nią godzinami patrzeć. Teraz nauczyła się kłaść koło jakiś  ścian. Również sama stała się krągła (i większa), przez co łatwiej jej zachować odpowiednie położenie. Wcześniej jednak, w czasie takiego snu musiała walczyć z utrzymaniem pionu (i grawitacją), co jej słabo wychodziło, więc co chwilę się kiwała na boki.

Komentarze:

Witam.
Trafiłem tutaj przypadkiem (blip i tag #chomik troszkę pomógł) i muszę pozostawić po sobie mały ślad. Chomik jest słodki jak każdy przedstawiciel tego gatunku(?) :D
Powodzenia w bitwie myślowej z chomiczkiem :)

Skoro gryzie klatkę, to chyba powinieneś dać jej coś innego do gryzienia, np. kawałek drewna albo coś takiego. chomiki muszą sobie codziennie ścierać zęby.

@Paweł: ma, nawet na początku gryzł, ale wyraźniej lubi zdzierać farbę z krat, bo się później ze smakiem oblizuje. ;P

śliczna jest Twoja Kulka :)

Chomiki mają kiepski wzrok zatem twoja Kulka nie gapi się na ludzi a podsłuchuje. Te zwierzątka są bardzo ciekawskie.

Mój chomik też ma to z ogonem. Jednak kiedy robię to od kilku miesięcy ten ogon zaczyna powoli spadać!!! Kiedy był malutki i mu tak robiłam to wystarczy że zrobiłam raz i nie ruszał się przez 20 min. A teraz muszę to robić co chwilę bo jak przestane to od razu zaczyna biegać po łóżku! To jeszcze nie mało! Do tego kiedyś ten ogonek był tak wysoko postawiony jak dzrewo! A teraz zapada się coraz niżej… Próbuję nowych sposobów ale to nic nie daje. Boję się że kiedyś się to skończy! Nie chcę aby mój kalendarz nie był zapisany tak: 5 6 7 8 dzień podnoszenia ogona
9 10 11 12 dzien podnoszenia ogona…. itp. :(

Dodaj komentarz:

 

Subscribe without commenting