Relacja z infoShare 2010 – dzień pierwszy

Matthew @ 2010-05-13 — Kategorie: IT, Konferencja infoShare, Techblog

Zarówno jak rok temu, jak i w tym jestem na konferencji infoShare. Niestety, w tym roku nie było upominków, nawet nie dali wersji alfa kubków. :( Z małym poślizgiem, rozpoczęła się konferencja, od krótkich wystąpień przedstawicieli patronów. OK, krótkie wystąpienie miał tylko dziekan, profesor Krzysztof Goczyła, który mówił na tyle krótko (niecałe dwie minuty), że nie miało się ochoty wyjść po popcorn.

Prelekcje zaczął Krzysztof Kowalczyk, ze swoim wystąpieniem na temat swojej przygody z zakładaniem startupu Codility.com. Przedstawił jego historię, przez co trzeba było przejść, żeby od pomysłu dojść do działającej firmy. Pokrótce zostały opowiedziane kolejne miesiące zakładania i działalności firmy. Drugą część (bardziej techniczną) prowadził pan Grzegorz Jakacki. Jednak technicznych niuansów nie było, bardziej przedstawił sam proces rekrutacji i testowania kandydatów przy pomocy Codility. Dodatkowo możecie sprawdzić jak Codility działa dzięki przykładowemu testowi dostępnemu tutaj. Jeszcze go nie przerabiał, ale jak znajdę chwilę czasu, to na pewno spróbuję, chociaż nie liczbyłbym na wysoki wynik. ;)

Po przerwie (jakość i ilość ciastek w „bufecie” niestety zawiódł) zaczęła się prezentacja Grzegorza Szostka na temat porównania metodyk pracy (ciężkie czy lekkie). Jednak mają porównanie w stosunku do prezentacji pana Janusza Goryckiego, z firmy Spartez, na SPINie, muszę stwierdzić, że ta prezentacja była dość nudna i monotonna. Jeżeli prelekcję by oceniać w oparciu o liczbę pytań po, prelekcja z SPINa byłaby kilkanaście razy lepsza, ale zabrakło czasu na pytania. Chyba nawet wykłady na uczelni, z IO i RPI, są szalenie dalej ciekawsze.

Następnie przeszliśmy do prelekcji Mariusza Składanowskiego o rozwoju demotywatory.pl. Cóż… całą prelekcję można by streścić, zdaniem „zobaczyłem X za granicą i zrobiłem o tym stronę w Polsce, już po 10 minutach i wyjść. Niestety poza lekkim wjazdem w tematyk baz (gdzie demotywatory.pl są obciążone przez obrazki, niż zapytania do baz), nawet po dopytaniu przez słuchaczy, nie dowiedzieliśmy się niczego ciekawe, co nie powiedziałby już ktoś inny z innych wielkich serwisów. Nawet przerywniki z demotywatorami oraz końcowa zwyżka nie zatarła mojego (chociaż znajomi twierdzą inaczej) niekorzystnego wrażenia.

Po przerwie obiadowej (niestety, 20 minut to za krótko na kebab, ale prelekcje z infoShare zawsze się przeciągają) czas na prelekcję pana Rafała Agnieszczaka. I muszę przyznać, że jest to pierwsza prezentacja, która mnie pozytywnie zaskoczyła (po rozczarowaniu związanym z metodykami). Przejrzeliśmy sposoby na zarabianie pieniędzy na stronach, poprzez rozważania na temat ile ludzi zechce zapłacić za dodatkowe atrakcje (oraz jak dwukrotnie zwiększyć sprzedaż zmieniając nazwę usługi z Fotka Pro na Zostań Gwiazdą) aż do spraw technicznych związanych z wydajnością oraz dlaczego taniej jest puścić routing z Gdańska do Warszawy, przez Berlin, zamiast bezpośrednio.

Jako przedostatni wystąpił Marcin Jagodziński, który opowiedział o tworzeniu blipa (coś dużo o tworzeniu serwisów dzisiaj…). Prelegent rozkręcał się wraz z trwaniem prezentacji. Anegdotki z działania serwisu (Pan Oponka) oraz kolejnych pomysłach na rozwój serwisu… i tutaj natrafiam na problem co mógłbym więcej napisać, gdyż prezentacja jest lepsza niż się spodziewałem, ale jednak brakuje tej iskry bożej. Mam nadzieję, że następne prezentacje Marcina będą bardziej porywały publiczność, gdyż jest potencjał.

Jako ostatni, ze swoją prelekcją, wystąpił Piotr Konieczny. (jak zwykle) z humorem przedstawiał różnego rodzaju włamania czy obejścia. Ogłosił konkurs: kto do końca prelekcji zgłosi się z 10 domenami na których możliwy jest przeprowadzenie transfer strefy. Usłyszeliśmy o przypadkach ataków na serwisy JennyCreature.org czy Bardzo Lubię Improwizować Przyjaciół. Jak również sposób na podsłuchanie amerykańskich predatorów w Iraku. Tradycyjnie pokazane zostały ataki na bankomaty oraz jak podejść użytkowników aby pomogli nam w ataku na własne maszyny.

Nie wiem czy to kwestia podłego nastroju (jakoś tak od roku mnie trzyma ;P), częstszego bywania na takich konferencjach/prelekcjach czy zwiększenia się moich wymagań w kierunku opowieści o nowatorskich rozwiązaniach technicznych. Jednak pierwszy dzień nie porwał mnie tak jak zeszłoroczna edycja. Miałbym nadzieję, że jutrzejszy dzień będzie ciekawszy, jednak prawdopodobnie, nie będę mógł uczestniczyć w całym spotkaniu. A szkoda, bo z chęcią bym posłuchał o dyskach SSD.

PS. Pozdrowienia dla Jenny za wypieranie się konta na serwisie randkowym. ;)

Komentarze:

Dodaj komentarz:

 

Subscribe without commenting