Paź 14 2009

Reklamy w grach

Kategorie: Rozrywka Śmietnik Matthew @ 20:29:16

Zjawisko rzadko spotykane, przeważnie w wyścigówkach. Lubię się czasem pościgać i nie mam nic przeciwko reklamom w takich grach (w końcu chodzi o pewien realizm, lepsza reklama NOS niż Ciasteczek Cioci Jadzi). Gorzej jak jest to reklama niezwiązana z grą. Pół biedy kiedy jest to jeszcze reklama statyczna (w sensie, że wprowadzona na sztywno do gry bez możliwości jej zmiany). Ale jeżeli producent zmienia ją sobie w zależności od tego kto mu więcej zapłąci... Nie po to płaciłem 120 zł, żeby jeszcze później ktoś miał zarabiać na mnie.

Jeszcze gorszym pomysłem pochwalili się kiedyś panowie od The Sims. Chcieli wprowadzić reklamy producentów w formie "realnych" rzeczy do kupienia w grze. Czyli taki komputer z procesorem firmy Intel miał dawać 4 rozrywki więcej niż innego producenta. Pomysł (chyba, od tego czasu jakoś się nie zagłębiałem w ten produkt) upadł.
Pierwszy raz z prawdziwą reklamą w grze spotkałem się przy okazji rozgrywki sieciowej w Enemy Territory: Quake Wars. Reklama jakiegoś filmu (o dziwo reklama po polsku). Słaba jakoś, w jednym miejscu, nie wracająca na siebie uwagi. Ogólnie do przeżycia. Ostatnio jednak natknąłem się na podobną praktykę grając na singlu w GRID:

Reklamy w GRID

No cóż... Co prawda sama gra miała premierę dawno temu, ale i tak gratulacje na Netii za odwagę. :)

Komentarze:

  1. @lan:

    Nie powiem, pasuje. ;)

  2. Paolo:

    Co racja, to racja.

    Przykład z ostatniej chwili: CASTROL.football.pl - co oleje silnikowe mają wspólnego z piłką nożną, tego nie wiem ;-)

  3. Dandys:

    Paolo: Jak to co? SMAROWANIE!

  4. Nowaker:

    > Nie po to płaciłem 120 zł, żeby jeszcze później ktoś miał zarabiać na mnie.

    A może bez reklamy gra kosztowałaby 160 zł?

  5. golishaq:

    Jak Ty się patrzysz na reklamy a nie na tor to nic dziwnego że 10lokatę zajmujesz:D
    Tak swoją drogą to w jakiś sposób gra musi te bannery jakoś sobie z netu pobierać i je zamieniać bo u mnie na tej trasie w tym miejscu są zupełnie inne.

  6. mt3o:

    A wg mnie pomysł jest dobry i może być ciekawy w realizacji. W filmach product placement zagościł na stałe i to się stało normalne, że bohaterowie seriali mają komputer z jabłuszkiem, piją coca colę, jedzą istniejące batoniki itp itd.
    Dzięki temu telewizje amerykańskie łatwiej się godzą z tym, że ich seriale wyciekają do sieci krótko po premierze. W końcu mają z tego zysk i dużo lepszą pozycję przetargową w negocjacjach, gdy odcinek House'a miał po premierze kilkaset tysięcy pobrań w torrentach, niż gdy obejrzy go kilkadziesiąt tysięcy osób w tv.
    W grach komputerowych trochę trudniej, niż w serialach i filmach, ale też jest to do zrealizowania. Komputer z procesorem Intel dający plusy do rozrywki to może jest zły pomysł, ale komputer z jabłuszkiem dający bonusy do lansu? Czemu nie? W świecie niewirtualnym jest inaczej?

Dodaj komentarz: