Czterooki

Matthew @ 2009-06-08 — Kategorie: Prywatne, Śmietnik

Od pewnego czasu zauważyłem małe pogorszenie mojego wzroku. Po uzbieraniu odpowiedniej kwoty (dzięki Ci Urzędzie Skarbowy za zwrot podatku) postanowiłem udać się do odpowiedniego lekarza. Za namową Zala wybrałem odpowiedni zakład w którym zostałem przebadany (90 zł), a później zostały mi zrobione okulary (314 zł). Obsługa była bardzo miła. Nie było problemu z podzieleniem badania na dwie części ze względu na moje zajęcia na uczelni. Poszedłem we wtorek, z zamiarem dowiedzenia się co i jak. Od razu zostałem przebadany, ponieważ jednak nie miałem specjalnie czasu, więc zakraplanie oczu i dalsze badania przełożone zostały na następny dzień. Najlepsza była moja reakcja na słowa pani doktor, gdy ledwo wszedłem do gabinetu:

– Pan ma zeza?
– Eee… nie?

Jak się okazało mam małą rozbieżność prawego oka. Wada wzroku również nie jest za duża. Tylko -0.25. Jednak ze względu na pogarszający się jego stan, ilość czasu jaki spędzam przed komputerem oraz to, że przeszkadza mi to jednak na wykładach na uczelni doszliśmy do wniosku, że tak będzie lepiej (a przy okazji zakład optyczny trochę zarobi). Ciekawie wyglądało badanie po zakropleniu. Jedne krople. Nic. Drugie krople. Nic. Trzecie krople. Jakby trochę jaśniej, ale nic wielkiego. Dopóki nie zainteresowałem się pewną ulotką. Nawet mając ją na odległość ręki miałem problemy żeby ją przeczytać.

Po zdecydowaniu się na antyrefleksy (190 zł) oraz wyborze oprawek (120 zł) pozostało mi poczekać do piątku na nowe, pierwsze w moim życiu okulary. Prawdę mówiąc dopóki nie zobaczyłem ich już w piątek nie miałem pewności co za oprawki wybrałem. ;) Jedyne czego byłem pewien że są na żyłkę.

Muszę przyznać, że w moim przypadku, okulary to bardzo dobre rozwiązanie. Nagle świat stał się wyraźniejszy, z większym kontrastem, trochę jaśniejszy (co niestety czasami razi). Nie miałem problemu z przyzwyczajeniem się do nich. jedyne co mnie lekko irytuje to lekkie uciskanie na nosie. I niestety czyszczenie nie jest łatwe, nie udało mi się ich jeszcze porządnie doczyścić na błysk.

Natomiast w okularach wyglądam tak:

Najprzystojniejszy facet, w okularach, na świecie

Za poświęcenie siebie i zaprzedanie duszy, dzięki czemu powstała ta, jakże wspaniała, fotografia, podziękowania dla vmario. :)

Dodaj komentarz:

 

Subscribe without commenting